Wigilijne przygotowania.

Lepię pierogi…

a Daszeńka pilnuje prezentów…

Oj coś dziwnie pachnie…

Wyczuwam kapustę i grzyby…

Hmmmm, a gdzie się podziało mięsko ??????

Oooooo, tu jest. Nareszcie coś dla mnie…

Moja kochana, mała pomocnica..

9 thoughts on “Wigilijne przygotowania.”

  1. Ilość pierogów imponującą, ale najbardziej zaciekawił mnie Daszeńka, Twój czarny terier rosyjski:)
    Podrap go, proszę za uchem. To moja ulubiona rasa. Też miałam takiego, a nazywał się Jaszeńka
    SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU:)))

    1. Podrapię, podrapię. Ona codziennie wieczorem przychodzi na porcję mizianek i przytulasków. Kto by pomyślał taki olbrzym, groźny, a taki pieszczoch. Nie tęsknisz, za posiadaniem jeszcze jednego czarnuszka?

    1. Ponieważ mam – zawsze to zaznaczam, najwspanialszego szwagra, który jest słusznej postury i lubi sobie pojeść, zawsze kiedy przyjeżdża do mnie na Wigilię prosi tylko o dużo pierogów. Co tu ukrywać, moja cała rodzina to pierogowi ludzie.

      Bardzo dziękuję za życzenia.

    1. Tak chyba wszystkie psy mają, że lubią obserwować, co ich opiekun robi. Najbardziej podoba mi się, kiedy przychodzę do domu ze sklepu, a moja Niusia podbiega do torby i jak dziecko, zawzięcie ją przeszukuje, co też dobrego pani kupiła.

      Dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *